Świąteczna bajeczka :)

Kochani,

Życzę Wam aby te święta wypełnione były miłością i Waszymi uśmiechami. Niech każda spędzona chwila przy wigilijnym stole będzie okraszona zdrowiem a marzenia ujrzały światło dzienne. A to wszystko niech rozpocznie się w tę jedyną noc i trwa do kolejnej takiej okazji.

Dorota

Dla Waszych pociech, uczniów, wychowanków napisałam bajkę. Mam nadzieje, że małym czytelnikom przypadnie do gustu.

Gapcio o wielkim sercu J

Kochać to znaczy podziwiać sercem.

Théophile Gautier

– Mamo, mamo czy ja umiem kochać? – zapytał Gapcio. – Synku oczywiście, że tak. Każdy potrafi kochać. – odpowiedziała kobieta przygotowując pyszną sałatkę. Na twarzy malca pojawił się uśmiech. Po chwili zastanowienia radosna mina przerodziła się w grymas. Chłopiec nie wiedział, co znaczy słowo: kochać. Przypominając sobie rozmowy dorosłych na ten temat Gapcio zapisał w notesie wnioski:

Kochanie to coś skomplikowanego. Można kochać wszystkich albo nikogo. Bociany przynoszą owoc kochania. Pszczoły zapylają kobiety i wtedy jest miłość. Mama i tata mnie kochają. Kochany ze mnie chłopiec!

Gapcio czytając swoje zapiski nie rozumiał ich, miał za mało informacji.  Notatka była krótka i nie wyczerpywała tematu.  – Czas wyruszyć w drogę. – oznajmił chłopiec. Niewiele myśląc Gapcio spakował swoją torbę detektywa i wyruszył na spacer. Najpierw udał się do babci mieszkającej w podwórku. – Babciu, co to znaczy, że kogoś kochasz?- zapytał zaciekawiony wnuczek. – Kochamy kogoś jeśli chcemy z nim być pomimo jego wad. – odparła staruszka. Gapcio od razu zrozumiał, że nawet jak bałagani to rodzice nadal darzą go uczuciem.

Zdobyta informacja nie rozwiązywała problemu a święta tuż tuż. Wszystkie bilbordy, reklamy, slogany głosiły, że to magiczny czas przepełniony miłością. – Czy tylko w święta się kochamy?- zastanawiał się chłopiec. Oczywiście, że nie. Gapcio wiedział kiedy bałagani i to nie jest w Boże Narodzenie. Z niedosytem malec wrócił do domu i udał się w kierunku biblioteczki. Szukając odpowiedzi wybrał słownik. – M jak miłość. To mnie interesuje. – szepnął sam do siebie.

…głębokie uczucie do drugiej osoby, silna więź, jaka łączy ludzi sobie bliskich, poczucie silnej więzi z czymś, co jest dla kogoś wielką wartością, głębokie zainteresowanie czymś, znajdowanie w czymś przyjemności…

SJP PWN

Gapcio przeczytał słownikową definicję, z której nie wynikało dla niego nic. Wziął książkę i powędrował do taty. – Tato, co to znaczy, że mnie kochasz?- zagadnął chłopiec. Ojciec chwilę się zastanowił i odparł – Kocham Cię bo jesteś dla mnie ważny. Lubię się z Tobą bawić i rozwiązywać Twoje zagadki. – z uśmiechem na twarzy wypowiedział mężczyzna. Gapcio nie pokazał tacie słownikowej definicji miłości ale to, co powiedział dorosły odzwierciedlało ją.

Gapcio nie wiedząc jak rozwiązać zagadkę udał się do swojego pokoju. Postanowił narysować miłość. Naszykował białą kartkę i kolorowe kredki. Nie przydały mu się te pomoce, ponieważ nasz bohater nie umiał narysować miłości. Jedyne co mu przychodziło do głowy to serce. Namalował ogromne, czerwone serce, czyli symbol tego uczucia. Gapcio zrozumiał, – że miłości nie widać, to skąd wiadomo, że jest?- pytał sam siebie. Echo roznosiło się po pokoju… miłość… miłość… miłość…

Tym razem Gapcio wybrał się do dziadka z zapytaniem – Jak zobaczyć miłość? Starzec wytłumaczył wnuczkowi, że miłości to on nie zobaczy. Uczucia się czuje. Tak samo jest z miłością. Dziadek przywołał na potwierdzenie przykład. – Wnusiu czy widziałeś kiedyś wiatr?- zapytał chłopca, który od razu zaczął przecząco kiwać głową. – Ja też go nigdy nie widziałem ale jak już się pojawi to czujemy jak szybszy powiew powietrza obija się o nasze ciała. – opowiadał senior rodu. Okazało się, że „miłość rośnie wokół nas” jak w królu lwie. Nie widać jej a łączy ludzi, jest uczuciem, które się czuje, dla osób, które się kocha lubimy robić różne rzeczy. Gapcio zgodził się ze wszystkim, co usłyszał od dziadka.

Chłopiec wrócił do swojego pokoju i zapisywał wnioski w swoim notesie, kiedy usłyszał rozmowę rodziców. Mama i tata mówili o tym, że mają kochanego syna, ponieważ dzisiaj odwiedził dziadków i zaniósł im smakołyki, które sam upiekł. Olśnienie. – To jest ta miłość. Cieszyłem się kiedy obdarowywałem dziadków babeczkami. – wypowiedział Gapcio. Wszystko stało się jasne. To dlatego o świętach mówi się jako o czasie miłości, bo sprawiamy sobie nawzajem radość.

WESOŁYCH ŚWIĄT!


Zapraszam do KOMENTOWANIA
POLUB uczacinaczej.pl na FB
↓ aby być na bieżąco ↓

A może coś dla Mam...? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *