Dzieci i kolory

Do tej pory nie poruszałam tematu sensoryki na swoim blogu. Dzisiaj postanowiłam wprowadzić kolory. Jak nauczyć 2-3 latka poszczególnych barw? W jaki sposób można pomóc starszemu dziecku utrwalić zdobytą już wiedzę z zakresu kolorów i odcieni? Czy nadal będzie to zabawa dla dzieci?

M. Montessori zaproponowała wiele sposobów odnośnie przekazywania wiedzy. Słyszeliście o tabliczkach?

Kontynuuj czytanie

Ciasteczkowe lato!

Apeluję: WYKORZYSTAJMY SEZONOWE OWOCE na różne sposoby!!! 

Dzisiaj zdradzę wam jeden z nich. Smakowity, pyszny, cudownie pachnący, rozpływający się w ustach… <mniam> Zatem razem przyrządzimy ciasteczka z owocami przez was wybranymi. 

Dzieci uwielbiają naśladować dorosłych, również w kuchni. Stwórzmy im warunki by stół nie był za wysoki, mikser za ciężki a przepis nie będzie zbiorem nieznanych szlaczków. M. Montessori zachęcała do upraszczania świata pociechom oraz pozwalania im odgrywania scenek z życia codziennego. Tym razem Ci mali aktorzy nie tylko będę tworzyć sztukę teatralną ale i kulinarną 🙂

No to zaczynamy!

Kontynuuj czytanie

NIE PĘKAJ :) Przepis na niepękające bańki mydlane

Za oknem słońce, temperatura przewyższa 25 stopni C, nie pozostaje nic innego jak świetnie się bawić na świeżym powietrzu. Zabierzcie ze sobą wodę, płyn do mycia naczyń, słomkę, nożyczki, glicerynę i…. rękawiczki, te zimowe. Uwaga szykuje się niezapomniana zabawa. Jesteście gotowi? Zatem czas start…

Dziś przygotujemy niepękające bańki mydlane. Oto przepis:

Kontynuuj czytanie

Wodomania – pierwsza zabawa dydaktyczna na moim blogu

„Najważniejszym okresem w życiu nie są lata studiowania na wyższej uczelni, ale te najwcześniejsze, czyli okres od narodzenia do sześciu lat. Jest to czas, kiedy formuje się inteligencja człowieka i nie tylko ona, ale całość jego zdolności psychicznych.” (M. Montessori)

Po raz pierwszy na tym blogu ale zapewniam, że nie jedyny napiszę: NIE BÓJCIE SIĘ POZWOLIĆ MALUCHOM UCZESTNICZYĆ W ŻYCIU DOROSŁYCH!

M. Montessori  widząc dzieci skoncentrowane na danej czynności określiła ich stan jako spolaryzowanie uwagi. Czy ktoś z was widział dziecko nie lubiące „papłać” się w wodzie? Ja nie! Za oknem idealna pogoda by móc pobawić się cieczą.

Kontynuuj czytanie

Cześć :)

Postanowiłam podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą dotyczącą edukacji dzieci. Mam nadzieję, że treści poruszane na blogu ułatwią Wam, a przede wszystkim Waszym pociechom zrozumieć świat.

Głównym celem jaki sobie założyłam jest przełożenie abstrakcji na konkret. Dla nas dorosłych wiele rzeczy jest oczywistych. Maluchy próbują dopiero poznać to, co ich otacza. Ułatwijmy im to świetnie się przy tym bawiąc wspólnie.

Miłego czytania!

Dorota